Gry

Tempo sesji w 67 Tap: ile sprintów naprawdę zrobić

Jak zaplanować pełną sesję 67 Tap z kilkoma sprintami zamiast wypalać się już przy pierwszym.

· 3 min czytania · od zespołu 67

Rząd małych stoperów, każdy pokazujący 67 sekund, ustawionych jak plan treningowy

Six seven! Nie tylko to czytaj: Zagraj w 67 Dołącz do czatu

Wszyscy mówią o tym, jak przetrwać jeden 67-sekundowy sprint. Prawie nikt nie mówi o tym, co dzieje się po jego zakończeniu, gdy przycisk po prostu tam siedzi, kusząc, żeby spróbować jeszcze raz.

Sprint to nie cała sesja

Pojedynczy przejazd w 67 Tap trwa dokładnie 67 sekund, potem dostajesz swój wynik, swój rekord i przycisk udostępniania. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby od razu zacząć kolejny, i większość poważnych graczy nie poprzestaje na jednym. Prawdziwa umiejętność to nie przetrwanie jednego sprintu, tylko połączenie kilku, bez pogarszania się twojego najlepszego wyniku w miarę upływu czasu.

Dlaczego trzeci sprint jest zwykle najgorszy

Pierwszy sprint sesji często nie jest twoim najlepszym, bo ręce jeszcze się nie rozgrzały. Drugi to zwykle twój szczyt, gdy rytm się już ustabilizował, ale zmęczenie jeszcze się nie pojawiło. Trzeci i kolejne zaczynają spadać, chyba że naprawdę odpoczywasz między nimi, bo mięśnie stukające męczą się tak samo jak przy każdym powtarzanym ruchu. Jeśli gonisz za osobistym rekordem, traktuj sesję jak garstkę prawdziwych prób, nie nieograniczony strumień podejść.

Plan tempa, który działa

  • Sprint rozgrzewkowy. Zrób jeden sprint z może siedemdziesięcioprocentowym wysiłkiem, żeby po prostu rozruszać ręce i rytm. Nie spodziewaj się tu dobrego wyniku.
  • Odpocznij 30 do 60 sekund. Wytrząśnij ręce. Odłóż telefon. To ma większe znaczenie, niż ludziom się wydaje.
  • Próba szczytowa. To twoja prawdziwa szansa. Pełny wysiłek, najlepszy chwyt, pełna koncentracja przez cały 67-sekundowy sprint.
  • Jeszcze jedna, może dwie. Jeśli próba szczytowa poszła dobrze, może masz w sobie jeszcze jedną. Jeśli ręce są już zmęczone, przestań gonić za rekordem i po prostu stukaj swobodnie dla swojego kraju, bo zwykłe stuknięcia poza sprintem wciąż liczą się do licznika.

Rozpoznawanie własnego zmęczenia

Gra nie powie ci, kiedy przestać, więc musisz sam to zauważyć. Jeśli twój rytm robi się niechlujny, jeśli przypadkiem podwójnie stukasz, albo jeśli kciuk zaczyna naprawdę boleć, a nie tylko czuć się zmęczony, to sygnał, żeby zakończyć sesję, a nie przez to przebijać się dalej. Gorszy wynik ze zmęczonej ręki to nie użyteczne dane, tylko szum.

Rozłożenie tempa na cały dzień, nie tylko na sesję

Jeśli naprawdę chcesz zwiększać swój łączny wkład w sumę swojego kraju, rozłożenie krótszych sesji na cały dzień bije jedną maratońską sesję. Kilka minut tu i tam między lekcjami albo podczas przerw sumuje się stabilnie, a twoje ręce nigdy nie są przeciążone ponad to, co czuje się dobrze. Regularne, zrównoważone stukanie rozłożone na dni bije jedną wyczerpującą godzinę, która zostawia cię obolałym i z dala od gry na cały tydzień.

Kiedy naprawdę gonić za rekordem

Zachowaj swoją prawdziwą energię na najlepszą próbę na momenty, gdy jesteś świeży, skupiony i nie robisz kilku rzeczy naraz. Rekord ustawiony w połowie rozproszony, w trakcie chodzenia, to nie prawdziwy pomiar tego, na co cię stać. Usiądź, rozgrzej się porządnie według powyższego planu i poświęć próbie szczytowej pełną uwagę.

Twój najlepszy wynik jest zapisywany na twoim urządzeniu automatycznie, więc nie ma powodu, żeby spieszyć się z sesją, do której się nie rozgrzałeś.

Śledzenie własnego wzorca w czasie

Zapamiętaj mniej więcej, albo zapisz nawet w notatce w telefonie, po ilu sprintach sesji zwykle lądują twoje najlepsze przejazdy. Niektórzy osiągają szczyt na drugim sprincie za każdym razem, inni potrzebują trzech albo czterech, żeby się naprawdę rozkręcić. Gdy już znasz swój własny wzorzec, możesz pominąć zgadywanie i od razu przejść do rozgrzewki, wiedząc mniej więcej, która próba prawdopodobnie będzie tą wartą zrzutu ekranu.

Dni odpoczynku są dozwolone

Jeśli twój kciuk wciąż jest obolały po wczorajszej sesji, odpuść sobie dzisiaj całkowicie. Licznik i ranking wciąż będą tam jutro, a świeża ręka drugiego dnia bije obolałą, niechlujną, próbującą na siłę wycisnąć dziś nowy rekord.

Zaplanuj swoją następną sesję porządnie. Stukaj 67, najpierw się rozgrzej, potem idź na całość i sprawdź, jak twój rekord wypada na tle rankingu. Masz lepszy sposób na rozłożenie tempa? Podziel się nim na czacie.

Więcej 67